Po kilku wpisach dotyczących danych osobowych, czas na prawo autorskie. Dziś wpis o dosyć kontrowersyjnym wyroku Sądu Najwyższego, z którego wynika, że czasem proste działania polegające na wykreślaniu mogą być uznane za „istotny wkład twórczy”.

Wyrok opiera się na następującym stanie faktycznym.

Pewna Pani profesor otrzymała propozycję z Katedry Zdrowia Matki i Dziecka Akademii Medycznej dotyczącą przeprowadzenia wspólnie badań dla ustalenia wpływu, jaki wywiera muzyka na kobiety rodzące i ewentualne leczenie. Pani profesor nie była lekarzem. Profesor z tejże katedry zaproponował jej opracowanie wspólnie kilku publikacji naukowych. Pani profesor przygotowała materiały na wstępne publikacje, które wymagały weryfikacji pod kątem medycznym. Nowy kierownik katedry po przeczytaniu artykułu, zaproponował Pani profesor, aby artykuł był pracą zbiorową. Pani profesor zgodziła się, ale tylko pod warunkiem, iż pozostali pracownicy katedry dołożą coś od siebie. Po zapoznaniu się z artykułem, kierownicy katedry nie zgodzili się z wieloma zawartymi w nim tezami dotyczącymi wiedzy medycznej. Zastrzeżenia dotyczyły między innymi zakwestionowania, iż można „znieczulenie do operacji ginekologicznej zastąpić muzyką” i twierdzeń o „związku muzyki z immunologią”. W wyniku zmian, niektóre fragmenty artykułu zostały wykreślone. Profesorowie dokonali też poprawek stylistycznych i wprowadzili zmiany co do metodyki cytowania piśmiennictwa.

Artykuł został opublikowany w czasopiśmie jako dzieło Pani profesor i dwójki naukowców. Pani profesor sprzeciwiła się określeniu, iż artykuł jest dziełem wielu autorów. Sprawa oparła się o wszystkie instancje sądowe. Ostatecznie wypowiedział się Sąd Najwyższy, który stwierdził, że naukowcy wnieśli doniosły wkład w artykuł, co w zasadzie przesądza o ich autorstwie. Z wywodu Sądu Najwyższego wynika, że przeważający w ocenie, czy lekarze byli współautorami jest fakt, iż gdyby nie ich ingerencja, artykuł byłby sprzeczny z wiedzą medyczną, której pani Profesor jako humanistka nie posiadała. Pomimo więc, że działania lekarzy sprowadzały się jedynie do wykreślania określonych fragmentów i wprowadzenia zmian stylistycznych, są oni autorami takimi jak pani Profesor ponieważ: „bez ich wkładu, dzieło wyglądałoby inaczej”.

Wyrok- w mojej ocenie- jest zaskakujący i całkowicie niezrozumiały. Nadawanie charakteru twórczego działaniom polegającym na usuwaniu nie powinno być utożsamiane z dokonywaniem wkładu twórczego. Idąc tym tokiem myślenia, równie dobrze można byłoby twierdzić, że wszyscy cenzorzy z poprzedniego ustroju to „współtwórcy”. Niemniej, choć wyrok jest krytykowany, warto go odnotować.

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Polityka prywatności